plac zabaw – jak go założyć

Sąsiedzi się integrują. Przybiera to różne formy. Wspólnoty zazwyczaj dążą do ogrodzenia swojego terenu, aby nikt nieznajomy nie wtargnął na ich przestrzeń. Wszystkich w koło to drażni, bo np ogranicza liczbę miejsc parkingowych ale wspólnoty dbają o swoje. Inaczej jest w domach komunalnych. Tu też sąsiedzi się integrują, wspólnie dbają o otoczenie i… wchodzą w konflikt z urzędnikami, np budując plac zabaw bo ingerują w teren, który nie należy do nich lecz do dzielnicy.

Taka historia

Poprosili nas o interwencję mieszkańcy bloków na Chruściela 55 i 57. Dlaczego? Bo są oburzeni propozycją dzielnicy, która kazała im najpierw płacić za to że z własnych środków obsadzili

krzewami klomb przed budynkiem, a teraz każe im płacić za to, że na wspólnym podwórku postawili huśtawkę i piaskownicę z której korzystają wspólnie wszystkie dzieci z bloku. Na spotkaniu sąsiedzi byli słusznie oburzeni.

“dzielnica podcina nam skrzydła!”

“wyręczamy dzielnicę i mamy jeszcze za to jeszcze płacić?”

“kazali nam rozebrać placyk zabaw, to działanie antyspołeczne”

“urzędnicy są przeciw mieszkańcom”

Nielegalny plac zabaw

Sprawa wymagała wyjaśnienia w Dzielnicy. Co się okazuje. Rzeczywiście w takiej sytuacji jak np postawienie na komunalnym podwórku baseniku czy huśtawki, dzielnica wymaga od mieszkańców wydzierżawienia tego skrawka ziemi. Brzmi to nieciekawie. Opłata za dbanie o własne podwórko?! Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Tak naprawdę nie chodzi o pieniądze, lecz o odpowiedzialność, atesty, pozwolenia, projekty itp. Ratusz dowiadując się o istnieniu sąsiedzkiego placyku zabaw, staje w niezręcznej sytuacji. Mieszkańcy zadbali o siebie we własnym zakresie. Jednak gdy w wyniku użytkowania placyku zabaw, dojdzie do wypadku, odpowiedzialność spada na dzielnicę – wiedzieli o nieatestowanym placu zabaw (a wiedzieli z donosu) i pozwolili na jego funkcjonowanie wbrew zasadom bezpieczeństwa.

Wyjście z sytuacji

W taki przypadkach dzielnica proponuje dzierżawę zajętego terenu. Jak zapewniają urzędnicy nie chodzi o zarobek, więc odpowiednio motywując wniosek moża wynegocjować symboliczną opłatę. Odpowiedzialność za ewentualne wypadki przechodzi jednak na osobę lub grupę osób (np komitet blokowy) które stawiają huśtawkę, basenik itp. Takie buty.

A mieszkańcom bloków na Chruściela 55 i 57 gratuluję sąsiedzkiej więzi.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Facebook
Twitter
YouTube
Instagram